Co to jest satyna?
Satyna to tkanina wykonana splotem atłasowym.
Żeby zrozumieć, co to znaczy, wyobraź sobie zwykłą tkaninę - nitki przeplatają się w niej gęsto, jedna nad, jedna pod, jak w koszyku. Powierzchnia wychodzi matowa i lekko szorstka. W splocie atłasowym jest inaczej: pojedyncza nitka przechodzi nad kilkoma kolejnymi, zanim schowa się pod jedną. Powstają długie, nieprzerwane odcinki nitek leżące na wierzchu.
I właśnie te odcinki dają efekt, który rozpoznajesz od razu. Światło odbija się od gładkiej powierzchni zamiast rozpraszać na przeplotach, więc tkanina błyszczy. Spód, gdzie nitki przeplatają się częściej, zostaje matowy. Stąd charakterystyczna dwoistość satyny - lśniące lico i matowa strona wewnętrzna.
Warto tu dodać, że satyna jest tkaniną, a nie dzianiną. Powstaje na krośnie, nie na maszynie dziewiarskiej, dlatego rozciąga się znacznie mniej niż dzianina.
Z czego jest satyna i czy to poliester?
Satynę tka się z różnych surowców, więc bywa poliestrowa, ale równie dobrze bawełniana, jedwabna albo wiskozowa.
To najważniejszy wniosek z poprzedniej sekcji. Skoro satyna jest splotem, samo słowo nie mówi nic o tym, z czego tkanina powstała. O właściwościach - o tym, czy będzie chłodna, czy oddychająca, czy przetrwa pranie - decyduje surowiec, nie sposób tkania.
Dlatego pytanie „satyna czy bawełna" jest źle postawione. Satyna bawełniana to jedno i drugie naraz: bawełna utkana splotem atłasowym.
Praktyczny wniosek na zakupy jest prosty. Nie kupuj po słowie „satyna" na etykiecie z przodu. Odwróć metkę i sprawdź skład.
Czym satyna różni się od jedwabiu?
Satyna i jedwab to pojęcia z dwóch różnych poziomów, więc nie są przeciwieństwami. Jedwab to surowiec - włókno pochodzenia zwierzęcego. Satyna to splot, czyli sposób, w jaki nitki są ze sobą związane.
Można więc utkać jedwab splotem atłasowym i wtedy powstaje satyna jedwabna - tkanina, do której pasują oba określenia jednocześnie. Nie ma tu żadnej sprzeczności.
Skąd zatem wrażenie, że satyna jest czymś gorszym od jedwabiu? Z języka potocznego. W sklepach „satyna" bez dodatkowego określenia oznacza zwykle tanią satynę poliestrową, która naśladuje wygląd jedwabiu, ale zachowuje się inaczej. Porównanie, które ludzie mają na myśli, brzmi więc naprawdę „satyna poliestrowa czy jedwab" - i wtedy różnice są realne.
Jedwab jest znacznie droższy, lepiej reguluje temperaturę i przyjemniej leży na skórze, ale wymaga ostrożnego prania i łatwiej się gniecie. Satyna poliestrowa kosztuje ułamek tej ceny, praktycznie się nie gniecie i wybacza błędy w praniu, za to słabiej oddycha i potrafi być duszna w ciepłą noc. Jeśli szukasz czegoś w tej pierwszej klasie, warto zajrzeć do koszul nocnych, gdzie różnice w materiałach widać najlepiej.
Jakie są rodzaje satyny?
Podział idzie według surowca i to on decyduje o wszystkim.
Satyna bawełniana oddycha, dobrze znosi pranie i ma delikatny, matowy połysk zamiast lustrzanego błysku. To najczęstszy wybór na bieliznę nocną i piżamy dwuczęściowe, bo łączy gładkość splotu z zaletami bawełny.
Satyna jedwabna jest najbardziej luksusowa i najdroższa. Chłodzi latem, grzeje zimą, świetnie układa się na ciele. W zamian wymaga delikatnego prania i uważnego prasowania.
Satyna wiskozowa to kompromis. Wiskoza powstaje z celulozy, więc jest chłodna w dotyku i ładnie się układa, a kosztuje mniej niż jedwab. Podobnie zachowuje się satyna z modalu.
Satyna poliestrowa jest najtańsza i ma najmocniejszy połysk. Nie gniecie się i jest bardzo trwała, ale najsłabiej oddycha ze wszystkich.
W obrębie jednego surowca satyny też się różnią - o odczuciu decyduje jeszcze gramatura i gęstość tkania. Cieńsza satyna bawełniana będzie zupełnie inna w dotyku niż gruba.
Czy satyna się gniecie?
To zależy od surowca, a nie od samego splotu.
Satyna poliestrowa praktycznie się nie gniecie - włókna syntetyczne wracają do kształtu same. Satyna bawełniana gniecie się umiarkowanie, wyraźnie mniej niż zwykła bawełna w splocie płóciennym, bo gładka powierzchnia nie łamie się tak łatwo. Satyna jedwabna gniecie się najbardziej ze wszystkich.
Niezależnie od rodzaju pomaga jedna rzecz: przechowywanie na wieszaku zamiast składania. Zagniecenia w satynie powstają wzdłuż linii złożenia i przy jedwabiu potrafią zostać na długo.
Co satyna potrafi, a czego nie?
Mocne strony:
-
Gładkość - długie odcinki nitek tworzą powierzchnię, po której skóra i włosy się ślizgają, zamiast się o nią zaczepiać.
-
Połysk - efekt czysto optyczny, wynikający ze sposobu odbijania światła, nie z żadnej powłoki.
-
Chłodny dotyk - zwłaszcza w wersji z bawełny, wiskozy i jedwabiu.
-
Ładne układanie się - satyna spływa po sylwetce zamiast sterczeć, dlatego tak często pojawia się w szlafrokach.
-
Trwałość koloru - gładka powierzchnia dobrze przyjmuje barwniki.
Teraz ograniczenia, bo warto je znać przed zakupem.
Satyna jest śliska, więc w łóżku potrafi się przesuwać. Długie odcinki nitek na wierzchu łatwiej zaczepić o pierścionek czy paznokieć, a wtedy powstaje ciągnięcie widoczne na tle gładkiej powierzchni. Splot źle znosi wysoką temperaturę - i to niezależnie od surowca. A satyna poliestrowa bywa duszna w ciepłą noc, co przy piżamach ma znaczenie większe niż wygląd.
Jeśli zależy ci na gładkości bez utraty oddychalności, sprawdź, jak łączy się satynę z bawełną - to najczęstszy sposób na pogodzenie jednego z drugim.
Jak prać satynę?
Satynę pierzemy w temperaturze do 30 stopni, na programie delikatnym i zawsze na lewej stronie. Odwrócenie chroni lico, czyli tę błyszczącą stronę, przed tarciem o bęben i inne ubrania.
Bez wybielacza i bez agresywnych detergentów. Uszkadzają włókna i matowią powierzchnię, a przy satynie strata połysku jest widoczna od razu.
Suszenie z dala od słońca i kaloryfera. Wysoka temperatura odkształca długie odcinki nitek, a bezpośrednie słońce wypala kolor.
Prasowanie na lewej stronie, na niskiej temperaturze. To najważniejszy punkt przy tym splocie. Żelazko przyłożone bezpośrednio do lica przygniata nitki leżące na wierzchu i odbiera połysk bezpowrotnie - nie da się tego cofnąć kolejnym praniem.
Satyna jedwabna wymaga jeszcze więcej ostrożności: pranie ręczne albo program do jedwabiu, bez wykręcania, suszenie na płasko.
Ogólne zasady pielęgnacji bielizny i wyrobów delikatnych zebraliśmy w osobnym poradniku.
Kiedy warto po nią sięgnąć?
Wtedy, gdy chcesz gładkości i chłodnego dotyku przy skórze - satyna sprawdza się szczególnie w bieliźnie nocnej, bo nie zaczepia się o ciało podczas snu.
Przy wyborze kieruj się jednak składem, nie słowem na etykiecie. Satyna bawełniana i satyna poliestrowa to dwa różne doświadczenia, mimo identycznej nazwy.


